kanister 20 kgKoagulant dozowany w sposób ciągły przed filtrem; zbija w kłaczki zanieczyszczenia zbyt drobne, by złoże je zatrzymało. Wyłącznie do filtrów piaskowych i szklanych — w innych po prostu nie zadziała.
Filtr piaskowy zatrzymuje tylko to, co jest dostatecznie duże, żeby nie przejść przez złoże. Znaczna część zanieczyszczeń w basenie ma jednak rozmiar submikronowy — koloidy, pozostałości organiczne, bakterie — i przechodzi przez złoże bez oporu, zawracając do niecki. To one odpowiadają za wodę, która w pomiarach wygląda poprawnie, a mimo to nie ma głębi i traci przejrzystość przy dłuższym torze widzenia. Sam filtr tego problemu nie rozwiąże, bo nie ma czym.
Chlorek glinu wtryskiwany przed filtrem hydrolizuje, tworząc dodatnio naładowane wodorotlenki. Cząstki zawieszone w wodzie basenowej mają ładunek ujemny, który je od siebie odpycha i utrzymuje w zawiesinie; dodatni koagulant ten ładunek neutralizuje. Zdestabilizowane cząstki zaczynają się łączyć w większe kłaczki i dopiero w tej postaci złoże jest w stanie je wychwycić. Skuteczność filtracji rośnie o rząd wielkości bez żadnej ingerencji w samą instalację.
Producent określa preparat jako wstępnie hydrolizowany chlorek glinu o dużej czystości chemicznej, ale nie podaje jego stężenia — dlatego dawkę odnosi się do przepływu, a nie do zawartości substancji. Bezbarwny, przezroczysty koncentrat pracuje w wodzie o pH od 6,5 do 8,0, przy czym flokulacja przebiega najlepiej w przedziale 7,0–7,4. To ten sam zakres, który jest optymalny dla dezynfekcji, więc obu celów nie trzeba ze sobą godzić.
Producent podaje 0,3–2 ml preparatu nierozcieńczonego na 1 m³/h wydajności filtracji albo na 1 m³ wody recyrkulowanej; dystrybutor krajowy zaleca w praktyce około 1 ml na m³ wody obiegowej, w zależności od stopnia zanieczyszczenia. Dla obiegu o wydajności 80 m³/h oznacza to od 24 do 160 ml na godzinę pracy filtracji. Rozrzut jest duży, bo dawkę dobiera się do realnego obciążenia wody, a nie do samej kubatury niecki.
Przy rozruchu zaczyna się od dawki minimalnej i zwiększa wydajność pompy stopniowo, obserwując klarowność wody i przyrost ciśnienia na filtrze. Wtrysk musi trafiać przed filtry — dozowanie za filtrem albo do niecki nie ma sensu, bo kłaczki powstaną tam, gdzie nie ma ich co zatrzymać, i wrócą do wody jako zmętnienie. Preparat podaje się bezpośrednio z oryginalnego opakowania, w trybie ciągłym.
| Parametr | Wartość |
|---|---|
| Substancja czynna | Wstępnie hydrolizowany chlorek glinu o dużej czystości chemicznej |
| Postać | Płyn bezbarwny, przezroczysty koncentrat |
| Dawka | 0,3–2 ml na 1 m³/h przepływu lub na 1 m³ wody obiegowej |
| Dawka zalecana w praktyce | Około 1 ml na m³ wody obiegowej |
| Sposób podania | Pompa dozująca, wtrysk przed filtrami, dozowanie ciągłe |
| Typy filtrów | Wyłącznie piaskowe i szklane |
| Zakres pH działania | 6,5–8,0 |
| pH optymalne dla flokulacji | 7,0–7,4 |
| Maksymalne rozcieńczenie | 1:100 |
| Trwałość roztworu rozcieńczonego | Przy stężeniu poniżej 30% i twardości węglanowej powyżej 100 dH — kilka dni |
| Opakowanie | Kanister 20 kg, homologacja UN |
| Transport | Oznaczany przez dystrybutorów krajowych jako ADR |
Koagulant jest tym, co odróżnia wodę „czystą według pomiarów” od wody, przez którą widać płytkę na dnie z drugiego końca niecki. W obiektach hotelowych i uzdrowiskowych, gdzie gość ocenia basen wzrokiem, a nie protokołem badania, to bywa ważniejsze niż kolejna dziesiąta miligrama chloru. Warunek jest jednak nienegocjowalny: filtr piaskowy albo szklany. Przy kartuszu preparat nie ma jak zadziałać — kłaczki zapchają wkład w kilka godzin i skończy się to wymianą wkładu, nie klarowną wodą. Drugi błąd, który regularnie prostujemy, to punkt wtrysku wpięty za filtrem, bo tam było wygodniej podłączyć. Koagulacja zachodzi wtedy w drodze do niecki i cała robota trafia z powrotem do wody jako zawiesina. Trzeci to przedawkowanie z niecierpliwości. Zaczynamy zawsze od 0,3 ml na m³ i podnosimy dawkę przez kilka dni, obserwując ciśnienie na filtrze — bo po wdrożeniu koagulanta złoże zbiera więcej i płukać trzeba częściej.
Producent zastrzega jego stosowanie wyłącznie do filtrów piaskowych i szklanych. Powód jest mechaniczny: koagulant celowo tworzy kłaczki, które zatrzymuje głębokie złoże, przepuszczalne na całej wysokości i regenerowane płukaniem wstecznym. Kartusz jest przegrodą powierzchniową bez takiej głębokości i bez możliwości płukania wstecz — kłaczki zamykają jego pory w kilka godzin, ciśnienie rośnie, przepływ spada, a jedynym wyjściem jest wymiana wkładu. To samo dotyczy ziemi okrzemkowej.
Odwrotnie — wymaga płukania częstszego. Sensem preparatu jest to, że złoże zaczyna zatrzymywać zanieczyszczenia, które wcześniej przez nie przechodziły, więc wypełnia się szybciej. Po wdrożeniu koagulanta różnica ciśnień na filtrze narasta wyraźniej i harmonogram płukania wstecznego trzeba zagęścić. Jeśli się tego nie zrobi, złoże przestaje przyjmować kolejne kłaczki i zaczyna je przepuszczać, co objawia się nawrotem zmętnienia mimo pracującego dozowania.
Można, ale najwyżej w stosunku 1:100 i z wyraźnym zastrzeżeniem trwałości. Producent podaje, że roztwory o stężeniu poniżej 30% przy twardości węglanowej wody powyżej 100 dH mają ograniczoną trwałość i powinny zostać zużyte w ciągu kilku dni. Przygotowany zapas na tydzień może więc pracować już z częściowo utraconą skutecznością, a obsługa będzie to odbierać jako nagły spadek jakości preparatu. W praktyce prościej i pewniej jest dozować koncentrat bezpośrednio z oryginalnego kanistra, a precyzję uzyskiwać doborem wydajności pompy, nie rozcieńczaniem.
Decydująco. Preparat pracuje w zakresie pH od 6,5 do 8,0, ale flokulacja przebiega optymalnie przy 7,0–7,4. Poza tym pasmem hydroliza chlorku glinu zachodzi inaczej i kłaczki albo nie powstają, albo są zbyt drobne, żeby złoże je zatrzymało — koagulant idzie wtedy w straty, a woda pozostaje mętna mimo zwiększanych dawek. Zanim więc zacznie się podnosić dozowanie, trzeba sprawdzić odczyn: to najczęstsza przyczyna „nieskutecznego” koagulanta.
Dla obiektu z dozowaniem ciągłym tak. Przy obiegu 80 m³/h i dawce około 1 ml na m³ wody obiegowej zużycie sięga 80 ml na godzinę pracy filtracji, więc kanister starcza na wiele tygodni ciągłej eksploatacji. Dla małej niecki prywatnej to opakowanie jest przewymiarowane, tym bardziej że warunkiem stosowania jest pompa dozująca. Dla obiektów w Kołobrzegu i okolicy dowozimy kanistry na miejsce, do 50 km bez opłaty za transport.
kanister 20 l
worek 20 kg
puszka 1 kgPodaj kubaturę niecki, typ uzdatniania i frekwencję — przeliczymy realne zużycie i przygotujemy wycenę z dostawą. Zamówienia: sklep@hesp.pl · +48 798 434 449 (pn–pt 8:00–16:00).